piątek, 4 kwietnia 2014

Rozdział 31

*Harry's pov*
Po wypowiedzeniu tych słów wyszedłem z sypialni zostawiając umysł Louisa w stanie przerażenia. Wróciłem do salon, tak jakby nic się nie wydarzyło. Usiadłem na kanapie i cierpliwie czekałem, aż Jamie skończy się szykować. Normalnie wcale taki nie byłem, albo przynajmniej nie często. Praktycznie nie rozmawiam z ludźmi, więc prawie nigdy nie mam powodów by przywoływać ich do kogoś.
Minęło około trzydzieści minut, a ja wciąż cicho czekałem na Jamie. Nie miałem nic przeciwko temu by przyjść tu piechotą, jednak gdybym tak zrobił to na pewno bym się nie wyrobił.


*Jamie's pov*
- Dalej nie mogę uwierzyć, że spadłeś z łóżka - zaśmiałam się do Louisa, kończąc zapinać guziki mojej białej jedwabnej bluzki. Nie próbowałam nawiązać z nim kontaktu wzrokowego, bo byłam zbyt zajęta patrzeniem w lusterko na przeciwko mnie.
- Wiesz, to raczej nie jest najlepszy pomysł - mruknęłam do niego cicho. - Ale jeśli chcesz, możesz iść dzisiaj ze mną do pracy. To lepsze niż siedzenie samemu, tylko że musiałbyś cały dzień siedzieć w moim gabinecie.
Słyszałam jak lekko się zaśmiał i wiedziałam, że właśnie przewrócił swoimi leniwymi, błękitnymi oczami i zrobił niezadowoloną minę.
- Wolę zostać tu.
- Jak chcesz - westchnęłam, chwytając moją czarną torebkę i ruszyłam do drzwi. Weszłam do salonu, a Harry od razu szybko wstał i zaczął się we mnie intensywnie wpatrywać.
- Wszystko w porządku? - zapytałam podejrzliwie, a on energicznie pokiwał głową i zaczął iść w stronę drzwi. Oboje poszliśmy do mojego samochodu, Harry szedł dość szybko co wzbudziło moje podejrzenia. Wydawał się być zdenerwowany i rozdrażniony, jakby coś ukrywał. Chociaż pewnie chodziło mu o mnie.
Jazda była nadzwyczajnie cicha jak na nas. To było zaskakujące, że Harry normalnie był dość gadatliwy. Wiedziałam, że czuł się dziwnie w związku z ostatnią nocą i przez to bał się ze mną rozmawiać. Może po tym co się stało, dostrzegł, że wcale nie podobam mu się w sposób, w jaki on podoba się mi. Ta myśl sprawiła, że poczułam okropny smutek.
Zbliżaliśmy się do szpitala, a ja zaczęłam się coraz bardziej martwić. Zauważyłam zatoczkę przy chodniku i powoli zjechałam na nią. Harry obdarzył mnie zdezorientowanym spojrzeniem, jakbym co najmniej miała go porzucić.
- Nie mogę pozwolić, by ktokolwiek zobaczył nas wysiadających z jednego samochodu - szepnęłam do niego, rozglądając się wokoło. - Dalej musisz już się przejść.
Wysiadł bez słowa i to było, aż dziwne, że był przy mnie tak cichy. Wyrzuciłam to z moich myśli i z powrotem włączyłam się do ruchu. Dwie minuty później wjeżdżałam już na parking, zostawiłam na nim auto i ruszyłam do szpitala.
Powoli szłam do mojego gabinetu, upewniając się, że Harry zdąży na naszą sesję. Byłam pewna, że w tym momencie był już pod budynkiem.
Spuściłam wzrok na podłogę, gdy mijałam biuro Zayna, ns szczęście nie natknęłam się na niego na swojej drodze. Po cichu otworzyłam drzwi do mojego gabinetu, usiadłam i udawałam, że wcale nie spodziewam się zaraz wizyty Harry'ego. Chciałam, żeby wszystko wyglądało na jak najmniej oczywiste. Mój szef już coś podejrzewał i nie mogłam pozwolić by mnie na czymkolwiek przyłapał.
Przygotowałam dokumenty w chwili wolnego czasu, upewniając się, że są ułożone w odpowiedniej kolejności. Pewnie, Harry był już w budynku i cierpliwie siedział w poczekalni, zastanawiając się kiedy po niego wyjdę i zacznę udawać, że dawno go nie widziałam.
W końcu wstałam z fotela i z uprzejmym uśmiechem ruszyłam w dół korytarza. Może on zamierzał w dalszym ciągu ze mną nie rozmawiać, tak jak w samochodzie. Może nie będzie chciał odwzajemnić uśmiechu, którym go obdarzę. Moją głowę zaczynały wypełniać złe myśli i musiałam jak najszybciej się ich pozbyć.
- Harry? - zawołałam w poczekalni, grając niewinną i profesjonalną. Siedział na krześle. Podniósł głowę, gdy usłyszał mój głos i spojrzał w moim kierunku. Zgrabnie wstał i zaczął iść w moją stronę z obojętnym wzrokiem. Cholera, nie odwzajemnił uśmiechu.
Szybko wróciliśmy do mojego gabinetu i tak jak zwykle usieliśmy na przeciwko siebie. Nie wiedziałam nawet o czym mielibyśmy teraz rozmawiać. Widziałam go praktycznie cały czas i wiedziałam, że ma się dobrze. No nie licząc tego co wydarzyło się wczoraj.
- Jak się czujesz, Harry? - zaczęłam rozmowę, zastanawiając się dlaczego próbowałam zacząć ją tak jakby był jakimś zwykłym pacjentem.
- Dobrze - powiedział szybko. Sposób w jaki to powiedział przypominał mi nasze pierwsze sesje, kiedy nic nie mówił, a jeśli już to odpowiadał tylko jednym słowem.
- O czym myślisz? - szepnęłam do niego ciekawa. Przejechał językiem po dolnej wardze i wbił wzrok w podłogę.
- O niczym, tylko... o niczym - odpowiedział szybko, kręcąc głową i wypuścił głębokie westchnienie.
- Dlaczego jesteś taki cichy?
- Nie jestem...
- Tak, jesteś - kłóciłam się, marszcząc brwi zdezorientowana. - Czy to przez ostatnia noc?
- Co? - wbił we mnie swój wzrok, podejrzliwie przechylając głowę na bok. Zastanawiałam się dlaczego udawał tak niewinnego, jakby nie wiedział o czym mówię.
- Czy to przez to, że mnie dotykałeś - odezwałam się. - Nie podobało ci się.
- Podobało mi się, Jamie - powiedział swoim głębokim głosem. - Wiesz, że tak było.
Poprawiłam się na swoim miejscu, skrzyżowałam ramiona i zmierzyłam go wzrokiem. Siedział dziwnie i wyglądał jakby nie mówił prawdy.
- W takim razie, dlaczego jesteś taki cichy?
- Chcesz, żebym od teraz zaczął cały czas krzyczeć? - zapytał zirytowany, wywracając oczami. Rzuciłam mu gniewne spojrzenie, chcąc się dowiedzieć, dlaczego był dziś tak cholernie  nieszczęśliwy.
- Jaki masz problem? - w połowie krzyknęłam, w połowie szepnęłam. Pokręcił głową i przez moment zauważyłam jak jego oczy ciemnieją.
- W tej chwili, ty jesteś moim problemem - warknął, a ja byłam bardzo zaskoczona jego ostrymi słowami. Nagle wyglądał na tak wkurzonego i pełnego nienawiści.
Nie wiedziałam czy powinnam pytać, dlaczego taki był.
- Przepraszam, że zadaje ci pieprzone pytania - mruknęłam wzdychając.
- Zadajesz ich zbyt wiele - skrzywił mnie. - A to mnie cholernie wkurwia.
Otworzyłam szerzej oczy kompletnie zszokowana tym co właśnie powiedział. Za kogo on się niby uważał?
- Musisz się uspokoić - powiedziałam do niego relaksującym tonem, jednak po chwili na mojej twarzy pojawił się złośliwy uśmieszek i przypomniało mi się co stpawi, że wpadnie w jeszcze większy szał. - Albo będę musiałam potraktować cie środkiem uspokajającym.
Jego twarz nagle zbladła na moje słowa, nie widział co powiedzieć. Albo przynajmniej tak mi się wydawało.
- Nie jesteś wykwalifikowaną pielęgniarką, nie możesz tego zrobić.
- Mogę zrobić, co tylko będę chciała...
- Wiesz czego jeszcze nie możesz robić? - zapytał z niewinnym uśmiechem, sprawiając, że zmierzyłam go zdezorientowanym wzrokiem. - Molestować swoich pacjentów kiedy śpią.
- Co ty powiedziałeś? - zacisnęłam pięści, próbując nie zareagować na to zbyt źle. Chciałam go walnąć, i to bardzo mocno. Nie widziałam jaki kurwa miał problem (oczywiście byłam nim ja...), ale nie miałam zamiaru pozwolić mu mieć ostatniego słowa.
- Myślisz, że jestem taki niewinny, prawda? - zaśmiał się. Zastanawiałam się dlaczego mówił w taki złowieszczy sposób, intrygowało mnie to. - Nic kurwa nie wiesz.
- Masz rację, nie wiem - odpowiedziałam szczerze, przewracając oczami. - Nie wiem już, kim jesteś.
- W końcu - zaśmiał się sarkastycznie, podniósł ręce i zaczął klaskać kpiąco. - Sam czasem nie wiem kim jestem.
W tym momencie dotarło do mnie, że coś jest nie tak. Wiedziałam, że normalnie taki nie jest i to mnie przerażało. Kiedy powiedział, że nie wie już kim jest, może naprawdę tak było.
- Musisz wyjść - powiedziałam spokojnie, a w odpowiedzi usłyszałam głęboki śmiech. Ale to wcale nie był żart, mówiłam śmiertelnie poważnie.
- Zamierzasz zmusić mnie, żebym wyszedł? - uśmiechnął się podstępnie. - Tak po prostu?
- Chcesz, żebym także pokazała ci drzwi? - zapytałam sarkastycznie, zgrabnie wstając z mojego skórzanego fotela i stanowczo otworzyłam dla niego drzwi. W odpowiedzi zaśmiał się, wstał i ruszył w moim kierunku.
- Uwielbiam kiedy się złościsz - wymruczał, jedną ręką mocno popchnął drzwi, które zamknęły się z hukiem, a mnie przeszedł dreszcz. - W sumie to mnie to kręci.
Zachłysnęłam się powietrzem, kiedy zostałam stanowczo przyciśnięta do ściany. Jego dłonie znalazły się na moim ciele i czułam jego oddech na moich ustach.
- Harry.... - próbowałam się odezwać, jednak jego pełne wargi brutalnie złączyły się z moimi. Otworzyłam usta, by spróbować jakoś krzyknąć, ale nie miałam na to szans, od razu poczułam jego język wpychający się do mojej buzi.
Pierwsze co przyszło mi do głowy było odepchnięcie go, jednak po tym jak wypuściłam głośny jęk, poczułam wybrzuszenie rosnące w spodniach Harry'ego. Jego język ocierał się o mój ostro, a ja próbowałam odwzajemnić pocałunek. To było tak jakby chciał wciągnąć do tej euforii, która go otaczała i nigdy więcej nie wypuścić.
Nie mogłam uwierzyć w to co robił, ani w to jak się zmienił w ciągu kilku godzin. Wiedziałam, że coś było zdecydowanie nie tak, ale nie mogłam się zmusić do tego by go powstrzymać. Po chwili jego ruchy zwolniły, jego język przejechał po mojej dolnej wardze, po czym głęboko się zaśmiał.
- Dalej chcesz, żebym wyszedł? - uśmiechnął się do mnie podstępnie. - Bo jeśli chcesz wiedzieć, to nie była jedyna rzecz w której mój język dobrze sobie radzi.
Nagle wróciłam do rzeczywistości i spojrzałam mu prosto w oczy. Jego źrenice były tak szerokie, że nie było widać tęczówek. Od razu spochmurniałam i mocno go od siebie odepchnęłam. Zaskoczony patrzył na mnie znów stojąc przy drzwiach.
- Wynoś się - szepnęłam do niego i przez moment myślałam, że znów na mnie naskoczy, ale zamiast tego chwycił klamkę i otworzył drzwi. Wyszedł rozzłoszczony z gabinetu, a ja szybko wybiegłam za nim, by zobaczyć jego reakcję.
Uderzył mocno zaciśnięta pięścią w ścianę i zawrzeszczał ze złości. Wszyscy ludzie na korytarzu odwrócili się w jego kierunku, ale to Zayn wybiegł szybko ze swojego biura, by zająć się sprawą.
- Kto to był? - zapytał.
- Harry... - chciało mi się płakać, ale zdołałam jakoś powstrzymać szloch. - Coś jest z nim nie tak...
- Zostań tu! - krzyknął do mnie i zaczął biec za rozwścieczonym chłopakiem, który właśnie przechodził przez poczekalnie.
- Zayn! - zawołałam, a on odwrócił się i spojrzał na mnie zdezorientowany. - Co się z nim dzieje?
Zayn spuścił wzrok na podłogę, bijąc się chwilę z własnymi myślami, zanim z powrotem podniósł głowę. Jego oczy były ciemne i coś mi mówiło, że on doskonale wiedział co się działo. Rozchylił usta, wahając się, szybko spojrzał na mnie, a potem na zbliżającego się do wyjścia chłopaka. Jego oczy w końcu znów spotkały moje i wziął głęboki wdech.
- To nie jest Harry.



____________________________________________
OMGGGGGGGGG!!!!
ALE SIE DZIEJE! ^^

OKEJ! 
A WIĘC ZNOWU JEST MAŁO KOMENTARZY!
jest ponad 140 obserwujących, mniej więcej tyle samo osób informuję na twitterze, a pod ostatnimi rozdziałami nie było nawet 40 komentarzy!
To meeega demotywuje.
Na prawdę wystarczy proste "super", "fajne" czy "beznadziejne". 
Potrzebuje z wami jakiegoś kontaktu :))

No i dodałam do zakładki "Kontakt" snapchata i kika autorki opowiadania. 

 Suchar od Pati na dziś:
- Jak nazywa się pustynia pełna sucharów?
.
.
.
.
.
.
- Suchara. 

 LoLLLLLLLL xD

96 komentarzy:

  1. WOW cudowne !!!!! <3333 Nie mogę się doczekać nextaaaaaa : ********

    OdpowiedzUsuń
  2. O boże :* brak słów xd boski rozdział ;* jjesteś najlepsza love <33

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham twoje tlumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. O
    M
    G
    Ja już nie wiem o co chodzi.... Aaaa jeju jak się jaram strasznie! "to nie jest harry" hahaha no jak to nie jak tak i taki harry buntownik to coś, co tygryski lubią najbardziej ;) chcę takiego na urodziny tak btw...
    rozdział cudny i Ty jesteś cudna, że tak wspaniale tłumaczysz. Wielbię Cię za to... Dzięki i do nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  5. jejku jejku jejku fhhfhfhdhhdhsjdhfhfhdhdhjxjdjbxbxb

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pierdole najlepszy rozdział EVER XDDDD uuuuuhuhhu agresywny Harry mrau <33 XDDD

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne! nadal ubolewam że rozdziały są raz w tygodniu i czasem pędzę do oryginału bo już nie mogę wytrzymać ale zawsze tutaj wracam! :) historia niesamowicie wciągająca i nietypowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow już nie ogarniam Harre'go :O Czasami jest taki milutki i niewinny aż tu nagle wyskakuję ze złością i zachowuje się jak Bad Boy xd
    Biedna Jamie :<

    Rozdział meeeeggggaaaaa superrrrr :D już nie mogę się doczekać kolejnego

    Ps Przepraszam że nie dodałam komentarzy pod ostatnimi rozdziałami, od tej pory będę wszystkie komentować :D

    ~@Carrie_128

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham cie rozdzial super czkam na next:P

    OdpowiedzUsuń
  10. w harry`ego wstąpiły demony

    OdpowiedzUsuń
  11. i to sprawia, że te ff robi się coraz ciekawsze

    OdpowiedzUsuń
  12. skdhnsmdjfhbndsmjfhgnmdf

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak nie Harry, to to są oni, tak? Cały ten rozdział jest taki dbhxhfjdkctvstxxyfkztbegi i taki ksbfudbekzgdvjxjdbukstvdktbfjdkfn, że normalnie nie da się artykułowanymi słowami tego wyrazić :) Świetnie przetłumaczony jak zwykle z resztą
    czekam na next
    @husaria1698

    OdpowiedzUsuń
  14. OŁ EM DŻI!!!!!!!!!!!! Ten rozdział mnie powalił na łopatki! Niestety nie jestem w stanie teraz sensownie myśleć. Powiem tylko, że kocham Cię za tłumaczenie, za każdy rozdział który dodajesz!
    "To nie jest Harry"
    "To nie jest Harry"
    "To nie jest Harry"
    "To nie jest Harry"
    "To nie jest Harry"

    @AliRose1D

    OdpowiedzUsuń
  15. Omg nie podoba mi sie ten rozdzial..
    Nie, ze źle przertlumaczyłas, bo jak zwykle swietnie, ale tresc mi sie nie podoba lol

    OdpowiedzUsuń
  16. TO NIE JEST HARRY???
    TO KTO TO DO CHOLERY JEST? -.-
    CUUUDOWNY :)
    KIEDY DODASZ NASTĘPNY??

    OdpowiedzUsuń
  17. Każdy medal ma dwie strony. Dziękuję, za rozdział. ;) A jeżeli jutro pojawi się niespodzianka w postaci kolejnego nie będę zawiedziona, w zasadzie jeśli rozdział pojawi się dopiero w piątek też nie będę. Masz przecież życie prywatne i w pełni to szanuję. ;) Pozdrawiam Karolina.

    OdpowiedzUsuń
  18. Boże kocham ❤️

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mogę się doczekać nexta. Moje ulubione opowiadanie.
    Kisses
    Mona

    OdpowiedzUsuń
  20. Omomomo! kocham <3
    Harry taki niegrzeczny! *o*
    Najlepsze opowiadanie ever. AMEN.
    PS. Fajnie byłoby gdyby rozdział nn pojawił się tak jak ostatnio :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja pierd..e musiało się tak skończyć! Ja do nastepnego rozdziału nie wytrzymam !! Chce następny

    OdpowiedzUsuń
  22. A sie dzieje <3 no zajebiscie hehe :D pozdrów koleżankę od sucharów laska rządzisz haha czekam na następny :) @RoomJDirection

    OdpowiedzUsuń
  23. omfg co to było?? asdggkjfkfkgdbiff O bosze xxd co sie z nim dzieje do cholery?? oj będzie sie działo hehe

    OdpowiedzUsuń
  24. super, świetne, beznadziejne!




    A tak na serio, to zajebiste jak zawsze. Nie lubię się powtarzać niczym pan Malik z Cold Series i dlatego nie komentuje każdego rozdziału i myślę, że większość osób ma taki sam powód. Przykro mi z tego powodu.
    Ale wiesz co nie chce powiększać twojego ego mówiąc ci, że zajebiście robisz to co robisz.
    Love u
    ~Bee xx

    OdpowiedzUsuń
  25. OMG ALE SUPER
    GHSBJGHBSJHBGSHJLHGSLJBTGLHBRJHBRJN

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobra kurwa!!! JAK TO TO NIE JEST HARRY?!

    OdpowiedzUsuń
  27. oh, kurwa to ONI?! :o
    biedna Jamie :c
    chociaż przyznam, że taki harry też mi się podoba, taki wiesz... stanowczy, haha
    cóż, nie moja wina, że lubię takie akcje xd
    @lovyoubabycakes

    OdpowiedzUsuń
  28. powiem 2 słowa: mózg rozjebany xd xx

    OdpowiedzUsuń
  29. JEZU ALE AKCJA
    JA CHCĘ JUZ WIEDZIEC CO BĘDZIE DALEJ ASFDJFJGLSLHS

    OdpowiedzUsuń
  30. o kuźwa *___* ale się dzieje!
    super!

    OdpowiedzUsuń
  31. uuu no cos sie dzieje wreszcie . :3
    super :3 /@twixies_

    OdpowiedzUsuń
  32. O JA PIERDOLE ! ALE ZAJEBISTY ! NIE NO BŁAGAM, POSTARAJ SIĘ DODAĆ GO SZYBCIEJ BO JA NIE WYTRZYMAM AŻ DO PIĄTKU :<<< TO JEST TAKIE CUDOWNE FF, ŻE PO PROSTU CZEKAM NA NIE CAŁE TYDZIEŃ, NA ŻADNE INNE TAK NIE CZEKAM XD YGHH. DAM RADE XD
    @mgghoran

    OdpowiedzUsuń
  33. "To nie jest Harry" o ja cię ale się dzieje, nie wytrzymam dłużej, prosze tlumacz, zrobię wszystko co chcesz, kupie jednorożca, oddam nerkę tylko dodaj szybko następny kgksvqfwkvqjvzwkvwgwkvwgqkbwgekcw

    OdpowiedzUsuń
  34. jeju, boję się haha.Teraz serio, Harry mnie przeraża, znaczy nieHarry ale Harry mnie przeraża. Nevermind :))
    'to nie jest Harry' a ja mam pieprzone dreszcze na całym ciele. Jejuuuuuuu, niech 'to' zostawi go w spokoju, przeciez Harry zasługuje na normalne życie, jest przesłodkii.-TEN PRAWDZIWY.
    świetne tłumaczenie, dziękuję za poświecony czas :)
    ~halfatwin

    OdpowiedzUsuń
  35. Oooo kurwa no co to ma być :O
    Demony w Harrego wstąpiły, czy coo ?
    Ej serio gdybym tak dobrze posługiwała się jęz. ang już dawno bym to przeczytała:O

    Proszee Cię dodaj nexta bo ja serio tu sfiksuje i będę nienormalna jak Harry oO

    A chyba nie chcesz, żebym zaczęła Ci pisać
    lldskjfsdkffdhsdklv , jsfhlsjdjf ? sdlkjfhsdlkjf ! ksjdhfjskdlfnlksdjflksdjj !!!
    lkdjvfslkdfjg :) ldkjfldfn xD kjfhfkjfh :P prawda? XD

    OdpowiedzUsuń
  36. Jezu...
    "To nie jest Harry"
    Myślę, że to jeden z 'nich'.
    Tylko zawładnął ciałem Hazzy... straszne.
    Czekam na kolejny!!
    Believe. xxx

    OdpowiedzUsuń
  37. Omg już zaczynam sobie myśleć ze ONI w niego weszli czy coś :D ale akcja <3 btw rozbrajaja mnie te suchary na końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Co co co co co co co co co co co co ??!?!?!? AAAAAAAAAAA KURWA CO TO MA BYĆ ?!

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny rozdział <3 czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Boze swiety, co sie dzieje z Haroldem ?ta fabula jest genialna @Befuddled_angel

    OdpowiedzUsuń
  41. OMG super i to ostatnie zdanie: To nie jest Harry. O matko taki dreszczyk emocji

    OdpowiedzUsuń
  42. Omg ale sie dzieje *-* Kocham.x

    OdpowiedzUsuń
  43. Boskie ! Genialne ! Omfg to było takie hxmshsjahajshanaj

    OdpowiedzUsuń
  44. aaaaa
    cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Awwww ♡♥ cudo

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeju ale sie dzieje, wgl to takie dziwne, ze caly czas jest ok a nagle Harry nie panuje nad opetaniem... Wgl boje sie, ze zrobi cos Zayn'owi. Ogolnie swietne tlumaczenie, uwielbiam czytac crazed xx dzieki xx

    OdpowiedzUsuń
  47. Genialny jakie napięcie hah. Cudeńko :3

    OdpowiedzUsuń
  48. Boski !! Ciekawa jestem o co chodzi z tym że to nie był Harry !

    OdpowiedzUsuń
  49. Wow Harry ;oo Świetnie tłumaczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Omfg co to było.
    Przeraziłam się tymi jego zmianami.
    Masakra, trzymajcie mnie.
    @TheAsiaShow_xx

    OdpowiedzUsuń
  51. O kurna ale moment! !!! O.O

    OdpowiedzUsuń
  52. Co mialy znaczyc ostatnie slowa "To nie jest Harry" o co chodzi jak to noe jest on no fakt zachowywal sie jak nie on co "oni" z nim zrobili bo domyslam sie ze to wlasnie przez nich

    OdpowiedzUsuń
  53. dziękuję za dodanie mnie do lisy informowanych, rozdział jest cudowny! czekam na następny /@ilyHaazz

    OdpowiedzUsuń
  54. Super !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  55. Kutwa dobry rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Kocham <3
    Jestem smutna ponieważ nie zostałam poinformowana że pojawił się rozdział 30, a za to że 31..
    Czekam na next
    @Kwiatkowska04

    OdpowiedzUsuń
  57. Świetny!!:D czekalam z niecierpliwoscia na ten rozdzial :D<3

    OdpowiedzUsuń
  58. no no harry (czy kto tam w nim siedzący) nieźle daje popalić xDD

    OdpowiedzUsuń
  59. Wygralam życie, jestem 69 komentarzem

    OdpowiedzUsuń
  60. Ło boże!
    Ło jejciu!
    co tu się dzieje! hahaha

    @Kinia_kiss_you

    OdpowiedzUsuń
  61. Świetny. To opowiadanie jest takie wciągające. Czekam na kolejny roździał.

    OdpowiedzUsuń
  62. Cudnie :) @MirrorPlz

    OdpowiedzUsuń
  63. OMG ;o



    Jak on nie jest sobą ?



    To kim wtedy jest ? ;o





    OMG nie wierze co zrobil Jamie ; o



    Do następnego /@asia15142

    OdpowiedzUsuń
  64. OJACIE ILE SIĘ DZIEJE! Jak to niby, że Harry to nie Harry? To się zrobiło odrobinkę przerażające...
    Coraz bardziej kocham to ff, jest cudowne! Dziękuję za to, że tłumaczysz, jesteś niesamowita. ♥
    @louisatemyname

    OdpowiedzUsuń
  65. O MÓJ BOŻE *..*
    TO BYŁO MEGA !! JEZU JUŻ CHCĘ PIĄTEK :D

    OdpowiedzUsuń
  66. czytam czytam wszystko fajnie a tu nagle taki wybuch harry agresywny > mega czekam na next > zmieniłam nazwę tt z @_Princessa_TW na @Life_eee

    OdpowiedzUsuń
  67. BOSKI !!!
    AAA... ! JA CHCE AKCJE Z ZAYNEM A NIE Z HARRYM.

    OdpowiedzUsuń
  68. Skoro Zayn też miał kiedyś te "demony" to Harry chyba też może sięich pozbyć... Świetny rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  69. Cuuuuuudowne nie mogę się doczekać nexta :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  70. Jeju co ten Harry? O.o nie lubię Takiego Harrego.. xd wolę tego niewinniego..
    Czekam na następny rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha zgadzam się z tobą xD

      Usuń
  71. Co jeeeeeeeest?

    OdpowiedzUsuń
  72. dawaj następny rozdział błagam, nie wyrobie z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  73. OMFG ! To nie jest Harry...... TO MNIE ZABIŁO !

    OdpowiedzUsuń
  74. świetny! jestem okropnie ciekawa co będzie dalej i czekam na nn *o*

    OdpowiedzUsuń
  75. BwlanxicncpansjdbDkxbqpanbxien

    OdpowiedzUsuń
  76. Super! dawaj szybko następny bo nie wytrzymam :*

    OdpowiedzUsuń
  77. Genialny *0* błagam Cię o next bo cchyba umre z ciekawości ;-;

    OdpowiedzUsuń
  78. TO NIE HARRY
    T O. N I E. H A R R Y
    OMG
    CO
    CO JEZU

    OdpowiedzUsuń